Dzisiaj zapraszam was na bliny baaardzo kremowe :) Przepis odkopany w moim baaardzo starym zeszycie, z tych to czasow co jeszcze nie pieklam tylko zbieralam, wycinalam i wklejalam ;)
Ciasto robi sie podobnie jak ciasto parzone tyle, ze po ostudzeniu dodaje sie do niego ubite na sztywno bialka. Bliny maja naprawde bardzo lekka, kremowa konsystencje.
O pancakes myslalam juz od jakiegos czasu, tyle, ze nie chcialam powielac znow jakiegos przepisu ... Marzyly mi sie takie moje, wlasne ;)
Sprobowalam raz, sprobowalam drugi ... raz wyszly jakies za suche, innym razem za gumowate ... Dzisiaj dostalam natchnienia i ponowilam probe i oto sa! Cytrynowe Pancakes ;)
Bardzo delikatne, cytrynowe z domieszka lemon curd, biszkoptowe placuszki z patelni ...
Przepis został przeniesiony tutaj, na mojego nowego bloga 40stką przez życie, gdzie znajdziecie nie tylko przepisy ale i relacje z podróży i miejsc, które warto zobaczyć. Zapraszam :)